Nie jesteś zalogowany.

e-monocykl vs e-hulajnoga

2019/06/10 16:00
tdm
Ekspert
Ekspert
Posty: 840
Więcej
Autor
e-monocykl vs e-hulajnoga #6942
Rower elektryczny faktycznie wydaje się najpraktyczniejszy i najtrwalszy, przebieg 10 tys. km w rowerze to pestka, nawet opona (szosowa) nie zdąży się zetrzeć. Jednak e-bike jest tak podobny do zwykłego roweru że nie wiem czy ma to sens. Wrażenia praktycznie identyczne, tylko lżej pedałować.

Z kolei deskorolki czy jeździki wydają się tylko zabawkami. Nie widzę tego jako środek transportu dalekobieżnego. Za to hulajnoga czy koło - już tak. Dodatkową zaletą obu tych konstrukcji jest to, że to jest inny sprzęt od roweru, inna wrażenia z jazdy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/06/10 16:19
GexN
Ekspert
Ekspert
Posty: 513
Oklaski: 7
Więcej
e-monocykl vs e-hulajnoga #6946
Może trochę zbyt skrótowo zdefiniowałem tą sprawę z trwałością - chodziło mi bardziej o to, że trzeba poczytać samemu jak to jest z trwałością hulajnóg w dłuższym użytkowaniu. Słyszałem, że bywają problemy, ale to na przykładzie jednego modelu, co niekoniecznie jest to reprezentatywną grupą.
Nie słyszałem za to o problemach z kółkami w tym temacie (dopóki ktoś nie utopi swojego w rzece, albo nie rozwali na kawałki), ludzie robią na nich tysiące kilometrów bez większych problemów. Recenzje, czy krótkie testy niekoniecznie poruszają ten aspekt, bo ciężko powiedzieć jak sprzęt zachowa się w dłuższej eksploatacji i aby coś się dowiedzieć w tym temacie trzeba zagłębiać się w fora.

04-07.2016 Airwheel X3 -> 07.2016-03.2019 InMotion V5F+ (7500km+) -> 03.2019 InMotion V10F (7100km+)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/06/10 22:36
ctx
Ekspert
Ekspert
Posty: 235
Oklaski: 3
Więcej
e-monocykl vs e-hulajnoga #6951

tdm napisał: A jak ma się przyjemność, frajda z jazdy na obu typach pojazdów? Które fajniejsze i dlaczego? Jeździłem dotąd tylko kawałek na budżetowej m365, z kołami nie mam żadnego porównania.


Chciałbym podkreślić ten aspekt, bo wydaje mi się dość istotny. Otóż moim zdaniem przyjemność z jazdy na kole jest nieporównywalnie większa w stosunku do innych środków transportu, a już na pewno hulajnogi. Jeździłem na m365, jak piszesz budżetowa ale nie w tym rzecz. Na kole mamy wolne ręce i sterujemy balansem ciała i każdy kto ma to już dobrze opanowane przyzna, że wówczas ma się uczucie zespolenia z kołem i tak intuicyjnej jazdy, że można by to określić "sterowaniem myślami" ;) Jeśli jest to dodatkowo dobrej klasy koło, które szybko i z dużą mocą reaguje trudno to przebić. Z tego co słyszałam OneWheel ponoć daje jeszcze lepsze wrażenia (deska z jednym kołem jak z gokarta) ale z kolei jest moim zdaniem dużo mniej praktyczna. Także właśnie ta frajda zjazdy sprawia, że tak wielu z nas oprócz praktycznego wykorzystania koła np na dojazdy do pracy idzie sobie jak to często wiele osób określa "polatać" ;)

Pozdrawiam! Piotrek, Kraków
Ninebot One S2 (>400km) -> Inmotion V8 (>3500km) , Inmotion V10F(>6000km)
PODZIĘKOWANIE ml

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/06/11 00:16
Hippvs
Senior forum
Senior forum
Posty: 180
Więcej
e-monocykl vs e-hulajnoga #6956
Świetnie to podsumowałeś.!

Ja mam i koło (9b1 E+) i m365. Wole koło. Mysle ze dobre porównanie sprzety cenowo podobne.
Na hulajce boje sie na kostce brukowej sprawdzic godzine na zegarku i puscic na chwile kierownice lewą reka, tak trzesie.
na kole no problem, jeszcze w jednej lub obu rękach siatki z zakupami :)
Ważę 100kg i zasiegi mam na obu sprzetach podobne. Z tym ze m365 jednak bardziej sie dusi pod górkę albo pod mocniejszy wiatr
i ogolnie troche za słaba jest na moja wagę. W ogóle nie ma "przyspieszenia"
E+ sprawuje się duzo lepiej mimo ze też brakuje mu, nie mocy, ale wiekszej baterii, co się da załatwic i chyba tak sie skonczy... ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/06/14 17:19 2019/06/14 17:21 przez tdm.
tdm
Ekspert
Ekspert
Posty: 840
Więcej
Autor
e-monocykl vs e-hulajnoga #7024
Tak też slyszałem, że to fajna zabawa.

Próbuję wyobrazic sobie trudnosci jakie moze niesc ze sobą używanie monocykla w warunkach miejskich. Np. przymusowe i regularne postoje na przejsciach dla pieszych lub w innych sytuacjach wymagających zatrzymania się. Jak sobie z tym radzicie i na ile jest to uciązliwe? Hulajnoga ma hamulec i jest stabilna, tam zatrzymanie sie na chwilę i ruszanie nie jest klopotliwe. Kolo nie ma opcji stania w miejscu a zchodzenie z niego i wsiadanie co 500m wydaje sie bardzo niewygodne. Obejrzec sie dookola przed wjechaniem na pasy tez chyba nie ma jak...?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/06/14 17:25 2019/06/14 17:27 przez Kalmar.
Kalmar
Moderator
Moderator
Posty: 687
Oklaski: 26
Więcej
e-monocykl vs e-hulajnoga #7025
tdm, wszystko co opisujesz jest bez znaczenia po kilkuset kilometrach. Ja już nie zwracam uwagi na ruszanie, wsiadanie, oglądanie się. Z tym nie ma problemu, przymykam oczy i odpoczywam sobie w czasie jazdy, a przed przejściem jeżeli jest znak czy słupek z sygnalizacją to jednym palcem mogę się oprzeć i stoję sobie stabilnie czekając na wolną drogę :)

Do jazdy na kole przydają się gadżety w stylu lusterka na rękę lub przy kasku, dzwonka na palec i tak dalej.

Pozdrawiam. Tomek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/06/14 23:53 2019/06/14 23:57 przez Demon123.
Demon123
Senior forum
Senior forum
Posty: 136
Oklaski: 1
Więcej
e-monocykl vs e-hulajnoga #7029
Nie ma idealnego srodka transportu (dla mnie to TRIKKE)i wybieram taki ktorego akceptujemy wady-albo raczej te wady sa dla nas nieistotne . Ktoś tu napisał ze nie widzi deskorolki jako srodka transportu . Miałem jako jeden z pierwszych w PL deskorolkę spalinową, jezdziłem do znajomego busem,na przytanku skłądałem ja w całośc i w jedną stronę miałem 17km drogą przez wsie(mały ruch) .
Na 17 km spalała równe 0,5 litra.I jechało się super, bardzo stabilny pojazd, uchwyty miałem tak ze plecakiem byłem do pobocza .Predkość max z jaką jechałem to 45km /h ale starałem się nie przekraczać 35km/h w trasie Uznałem ze to był b dobry srodek transportu a najwiekszy plus to ze sterowanie było kablem wychodzącym z okolic silnika i w ręce na koncu tego kabla była manetka gazu,hamulec i wyłacznik silnika. To było b dobre rozwiązanie .Piloty bezprzewodowe jakie są dzisaj mnie nie przekonują. Ta deskorolka była tez uzywana w górach, jako pojazd rozpoznawczy i zaopatrzeniowy wożąc plecaki osób idących pieszo a wciaż była na tyle mała ze szła do auta,autobusu czy pociągu. No i była na paliwo co umozliwiało dowolny zasieg.

Porównując ja do koła to na kole np nie wezmiesz 2 albo 3 plecaków 20kg ze sobą bo nawet z cięzszym jest problem wsiąść i jechać.

Dla mnie ideałem jest TRIKKE- ma 3 koła, mozna jechać w 2 osoby i zabierać przedmioty jak wozek widłowy a wciaz sklada się w 3 sekundy i ma wymiary hulajnogi a od niej jest praktyczniejszy.Porównaj wjechanie na krawęznik 15cm wysokości hulajnoga a trikke. Auto też holowałem do testu 8km/h.Jak chcesz kupić hulajkę to przejedz się trajkiem xD

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/06/15 00:21
Seba
Senior forum
Senior forum
Posty: 221
Oklaski: 13
Więcej
e-monocykl vs e-hulajnoga #7030

tdm napisał: Tak też slyszałem, że to fajna zabawa.

Próbuję wyobrazic sobie trudnosci jakie moze niesc ze sobą używanie monocykla w warunkach miejskich. Np. przymusowe i regularne postoje na przejsciach dla pieszych lub w innych sytuacjach wymagających zatrzymania się. Jak sobie z tym radzicie i na ile jest to uciązliwe? Hulajnoga ma hamulec i jest stabilna, tam zatrzymanie sie na chwilę i ruszanie nie jest klopotliwe. Kolo nie ma opcji stania w miejscu a zchodzenie z niego i wsiadanie co 500m wydaje sie bardzo niewygodne. Obejrzec sie dookola przed wjechaniem na pasy tez chyba nie ma jak...?


Postoje na przejściach dla pieszych? Jak pisał Kalmar, zwykle w takich miejscach masz słupek sygnalizatora o który możesz się oprzeć ręką, pięścią, łokciem, ramieniem, czymkolwiek :) Bywa, że jest i poręcz dla rowerzystów, Bywają też słupki, mające uniemożliwiać parkowanie samochodów na chodniku albo oddzielać drogę rowerową od chodnika. Jak nie ma nic, to masz dwie opcje. Kręcić ósemki, kółka, elipsy albo dowolne inne figury :) Możesz też po prostu zdjąć jedną nogę z pedału i stanąć nią na ziemi. To, co teraz wydaje Ci się problemem, przestanie nim być jak się nauczysz jazdy. Ja zanim zacząłem jazdę na kółku, byłem przekonany że za chusteczkę się nie nauczę. A po tygodniu śmigałem do pracy dyszkę w jedną, dyszkę w drugą stronę. I tak mi zostało do dzisiaj z tym tylko wyjątkiem, że w przypadku niektórych tras dochodzi jesszcze jedno zero na końcu.

Poza tym kto Ci powiedział, że koło nie ma hamulca? :) Jak masz wolną stówkę, to chętnie założę się że stanę na nim w miejscu na spadku albo wzniesieniu, oczywiście trzymając się jedną ręką jakiejś podpórki albo kładąc jedną nogę z pedału na ziemię. Domyślam się, że i hulajnogą przy zatrzymaniu musisz się czegoś prztrzymać albo zdjąć stopę z podestu, prawda? W końcu to też jednoślad i "na boki nie trzyma".

Gdyby monocykl nie miał hamulca, nie miałby w ogóle prawa działać. W monocyklu, jak w każdym współczesnym pojeździe samobalansującym, silnik jest maszyną odwracalną która może koło napędzać lub hamować. Co ciekawe, swoją funkcję potrafi zmieniać w tysięczną część sekundy, naprzemiennie napędzając i hamując koło tak, aby zachowało ono pion. Coś, czego nie potrafi żaden hamulec mechaniczny, hydrauliczny ani nawet elektrohydrauliczny (jak w przypadku systemów ABS/ESP).

Miłego dnia!
Sebastian

Wszystko o elektrycznych monocyklach - najednymkole.pl - www.facebook.com/NaJednymKole
PODZIĘKOWANIE Maly1927

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/06/15 15:48 2019/06/15 15:49 przez wodzuu.
wodzuu
Senior forum
Senior forum
Posty: 71
Więcej
e-monocykl vs e-hulajnoga #7038

Demon123 napisał: Porównując ja do koła to na kole np nie wezmiesz 2 albo 3 plecaków 20kg ze sobą bo nawet z cięzszym jest problem wsiąść i jechać.

Staaaary, a porównując trikke do mojego w124 to już w ogóle nie ma co mówić - przewieziesz wersalkę na swoim trikke? :P


A tak na serio:

Demon123 napisał: Dla mnie ideałem jest TRIKKE- ma 3 koła, mozna jechać w 2 osoby i zabierać przedmioty jak wozek widłowy a wciaz sklada się w 3 sekundy i ma wymiary hulajnogi a od niej jest praktyczniejszy.Porównaj wjechanie na krawęznik 15cm wysokości hulajnoga a trikke. Auto też holowałem do testu 8km/h.Jak chcesz kupić hulajkę to przejedz się trajkiem xD


No fakt, dla Ciebie to może być dobre rozwiązanie. Mnie osobiście nie przekonuje to machanie i zajmowanie prawie całej szerokości ścieżki, żeby z jakąś rozsądną prędkością jechać. Z pomocą może przyjść wersja Freedom, czyli z napędem elektrycznym, ale nadal by mnie wkurzało to huśtanie się ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/06/15 17:33
tdm
Ekspert
Ekspert
Posty: 840
Więcej
Autor
e-monocykl vs e-hulajnoga #7041
ok, czyli "problem" z przejściami dla pieszych nie jest taki straszny jak myślałem, nie pomyślałem o słupku. To faktycznie może być fajne rozwiązanie.

A z czym mieliście kłopot w początkach swojej jazdy na kole, podczas poruszania się po mieście czy w innych okolicznościach gddzie droga nie jest iodealnie równa, prosta i pusta? I jak udało się Wam rozwiązać te problemy?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.202 s.