Nie jesteś zalogowany.

Kingsong KS-16S czy Inmotion V10F?

2018/05/14 12:36
Paweł R.
Świeżak
Świeżak
Posty: 15
Oklaski: 1
Więcej
Autor
Kingsong KS-16S czy Inmotion V10F? #1906
Pytanie jak w temacie, co jest lepszym wyborem tu i teraz czyli w maju 2018r ?

Jazdy głównie rekreacyjne, teren zróżnicowany, głównie jednak ścieżki i chodniki.

z góry dzięki za sensowne argumenty,
Paweł

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2018/05/14 16:25
GexN
Senior forum
Senior forum
Posty: 112
Oklaski: 4
Więcej
InMotion V5F+
Kingsong KS-16S czy Inmotion V10F? #1910
Moim zdaniem, do typowo rekreacyjnej jazdy wystarcza V8 lub KS-16C. Są lżejsze, tańsze i prędkości jakie rozwijają są bezpieczniejsze. Chyba, że coś innego kryło się pod słowem "rekreacyjna" w twojej wypowiedzi ;)

Ale skoro rozpatrujemy podane przez Ciebie modele to:
- Osiągi obu modeli powinny starczyć z zapasem do "rekreacyjnej" jazdy.
- Pomijam aspekt wyposażenia, gdyż oba kółka są dobrze wyposażone, w głośniki, światła, rączki itp. i długo można by dyskutować o każdym z nich.
- KS-16S - wolniejszy i z trochę mniejszym zasięgiem niż konkurent, ale za to lżejszy (zwrotniejszy, łatwiej przenosić) i tańszy. Na niego bym się skusił w środowisku bardziej miejskim (czasem kółko trzeba np. wnieść na kładkę dla pieszych, do autobusu, na piętro w bloku bez windy i te dodatkowe kilka kilo robi różnicę), a ze względu na duże natężenie ruchu ciężej osiągać maksymalne prędkości.
- V10 - jest szybszy, ma większy zasięg, ale jest cięższy i droższy. Ten model wybrałbym na wypady w mniej zurbanizowane tereny - ogromny zapas mocy i większa prędkość maksymalna, a przede wszystkim szersza opona powinny się fajnie sprawdzić podczas wypadów poza miasto. Tam też nie spotkasz kładek czy schodów zmuszających do podnoszenia tych 20.6 kg.

PS. V10 to nowe kółko i trudno o nim coś więcej znaleźć, ale tutaj jest całkiem krótkie i sensowne podsumowanie najważniejszych plusów i minusów
(jeszcze z modelu przedprodukcyjnego) www.ewheels.com/first-look-new-inmotion-...0-electric-unicycle/

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2018/05/14 18:28
Paweł R.
Świeżak
Świeżak
Posty: 15
Oklaski: 1
Więcej
Autor
Kingsong KS-16S czy Inmotion V10F? #1912
Za mało informacji podałem, mea culpa :)

Zatem uzupełniam:

Obecnie mam (od około roku) KS-16C z którego jestem ogólnie zadowolony, ale...

1. prędkość "przelotowa" w okolicach 30km/h jest dla mnie wystarczająca, ale czasami chciało by się nieco więcej, aby np. szybko i bezpiecznie wyprzedzić rowerzystę jadącego ok. 25 km/h. Myślę, że 5-10 km/h więcej uczyniłoby tutaj sporą różnicę.

2. rzeczą, która mi najbardziej w KS-16C przeszkadza jest fakt, że kółko nie wyłącza się przy podnoszeniu - a często pod wyższe krawężniki czy inne przeszkody nie da się podjechać i wówczas taka funkcja bardzo by się przydała. Mam świadomość że KS-16S również nie ma takiej właściwości.

3. światło przednie w KS16 jest niestety niewystarczające aby bez dodatkowego oświetlenia typu latarka czy czołówka jeździć bezpiecznie w nieoświetlonych miejscach. Tu zdecydowanie przydałoby się coś lepszego.

4. bateria 680 Wh, jaką mam w obecnym kółku jest ok a zasięg 60 km jaki przy takiej pojemności osiągam jest dla mnie całkowicie wystarczający. Myśląc o przejściu na KS-16S rozważałem ew. zakup z takim samym aku (żeby niepotrzebnie nie podnosić masy koła) ale zastanawiam się na ile jestem w stanie (przy masie ok. 67kg) uzyskiwać podobne zasięgi jak obecnie.

5. za Inmotion ew. przemawia szersza opona, co przekładać się powinno na lepszą stabilność i wyższa moc silnika, co powinno z kolei dawać lepszą dynamikę jazdy.
Swiatło przednie w inmotion ponoć jest bardzo dobre, jest również automatyczny wyłącznik przy podniesieniu. Minusy tego produktu to dla mnie: większa masa i gabaryty co pewnie będzie wiązało się z gorszą zwinnością i trudniejszym manewrowaniem w warunkach miejskich.

Najbliżej jestem wersji polegającej na zakupie KS-16S z aku 680 Wh lub 840Wh, na drugim miejscu rozważam czekanie na dostępność V10F a na trzecim - pozostawienie obecnego sprzętu.

Jak to mówią "osiołkowi w żłoby dano...." :-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2018/05/14 19:40
Skyfia
Administrator
Administrator
Posty: 161
Oklaski: 4
Więcej
Inmotion V8
Kingsong KS-16S czy Inmotion V10F? #1913
Jestem za Inmotion. Nie jeździłam na V10F, ale jak dotychczas V8 spisywało się znakomicie. Wykonanie kółka jest solidne i największym atutem dla mnie są podnóżki wyżej zamieszczone niż w innych kółkach.

Jeździłam wcześniej na kółku z standardowymi podnóżkami i one zahaczały o krawężniki i podczas skręcania pedały ocierały o asfalt. Raz zahaczyłam pedałem o krawężnik i przewróciłam się na dużej prędkości, zdarta skóra na kolanie, łokciu i stłuczenie. Od tego wypadku miałam tremę pod czas jazdy chodnikiem, aż do momentu jak stałam na Inmotion.

Podnóżki zamieszczone odczuwalnie wyżej nad ziemią niż u innych kółek. Jadąc na kingsongu czuć potęgę pod nogami, ale manewrować na Inmotion było mi o wiele łatwiej.
Chociaż Inmotion V10F ma szerszą oponę i nie wiadomo jak to się odbije na jeździe miejskiej, natomiast w terenie ta opona może być zbawieniem, nie wiadomo.

Jak podkreśla GexN V10F ma lepszą baterie, czyli większy zasięg, ale z kolei więcej waży, 20kg nie udźwignęłabym za nic :p , a noszenie kółka czasem się przydaje. Trzeba zanieść do autobusu, wsadzić go do bagażnika auta, do koszyka na zakupy w Tesco czy kilka schodków do domu lub w pracy, bo niema podjazdu. Nie wiem jaką masz kondycję, ale podniesienie niecałych 13 kilo do wysokości pasa jest dla mnie wyczynem, a 20 kilo to już całkiem.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2018/05/14 19:49
Paweł R.
Świeżak
Świeżak
Posty: 15
Oklaski: 1
Więcej
Autor
Kingsong KS-16S czy Inmotion V10F? #1914
Skyfia, dzięki za opinię - nie miałem okazji testować żadnego kółka Inmotion, może powinienem spróbować.

Masa kółka nie jest dla mnie żadnym problemem, chyba że wiązała by się z trudniejszym manewrowaniem.

20kg to żaden ciężar do noszenia, dla faceta przynajmniej :-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2018/05/14 19:58
Skyfia
Administrator
Administrator
Posty: 161
Oklaski: 4
Więcej
Inmotion V8
Kingsong KS-16S czy Inmotion V10F? #1915
V8 i KS16s będziesz mieć okazję protestować na zjeździe forum, natomiast z V10F to chyba jeszcze chwile nikogo nie będzie :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2018/05/15 09:52
GexN
Senior forum
Senior forum
Posty: 112
Oklaski: 4
Więcej
InMotion V5F+
Kingsong KS-16S czy Inmotion V10F? #1920
Odnośnie przesiadki z KS-16C na KS-16S, to moim zdaniem nie ma sensu wydawać całkiem sporo kasy tylko dla dodatkowych 5 km/h. Może gdyby udało Ci się dorwać używkę, za fajną cenę to tak, w przeciwnym razie to trochę za mały "skok technologiczny", aby poczuć realną różnicę (coś jak przesiadka z zeszłorocznego telefonu, czy laptopa na tegoroczny).

Z pułapu KS-16C, obecnie trzeba by iść w V10F, Teslę (pamiętaj aby włączyć tilt-back i alarmy w ustawieniach ;) ), KS-18L, albo poczekać na nowy 16-calowy model KS.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2018/05/15 21:38
hal2000
Młodszy forowicz
Młodszy forowicz
Posty: 33
Oklaski: 2
Więcej
Kingsong KS-16S czy Inmotion V10F? #1935
Na temat V10 mogę tylko przytoczyć to czym podzielili się ludzie, którzy dostali przedprodukcyjne V10tki do testów. Zdecydowane plusy to blokada silnika (do przenoszenia), mocniejszy silnik (i znowu te 5 km/h więcej ;) Kilka rzeczy, które mnie na dzień dzisiejszy jednak zniechęca do upgrade'u to m.in. mega szerokie pedały, które niepotrzebnie zwiększają wymagany prześwit (Skyfia już pisała o niebezpieczeństwach z tym związanych, więc nie będę tego dublował); wyższy środek ciężkości niż w 16S co sugeruje gorszą zwrotność i mniejszą precyzję (ale tutaj tylko gdybam - trzeba by się przejechać); rączka do prowadzenia kółka (mało precyzyjna, luźna i nietrwała - przynajmniej w egzemplarzach testowych) Pod znakiem zapytania: nie rozumiem tej grubszej opony w praktyce (poza tym, że fajniej wygląda na materiałach reklamowych); wysoko umiejscowione pedały - fajnie, bo tam prześwitu też nigdy mało, ale jednocześnie słabo, bo bardzo przydatna i szybka "zawrotka na palcach" już chyba nie do wykonania (szczególnie w połączeniu z faktem, że V10 urósł). V10 to też nowość, więc trochę nie wiadomo co wypłynie w egzemplarzach produkcyjnych. Taki zakup to zawsze ryzyko, że zostaniesz beta-testerem ;)

O KS mogę więcej napisać bo w ub. roku przesiadłem się właśnie z 16C na 16S. Największa niewygoda dla mnie w obu to brak możliwości szybkiej blokady silnika przy chwilowym podnoszeniu/przenoszeniu. Włącznik/wyłącznik jest w ergonomicznym miejscu, i niby wszystko trwa dość szybko, ale jednak wygodniej byłoby z funkcją blokady bez konieczności pełnego wyłączenia. Nie zgodzę się z GexNem, że S to tylko 5 km/h więcej, mimo że przed przesiadką miałem podobne zdanie. Upgrade to przede wszystkim o 50% mocniejszy silnik, co wybitnie podnosi komfort i bezpieczeństwo jazdy. Na nierównościach, wybojach i w tzw. "terenie" C nie nadąża ich wybierać i zostaje w tyle (dosłownie). Podobnie w przypadku nagłego zapotrzebowania na moc. Na płyt(k)ach chodnikowych, bruku, kostce, trawnikach, gruncie, stromych podjazdach C przy wyższych prędkościach nie ma podskoku do S (ta przewaga rośnie proporcjonalnie do wagi podróżnego;) i za to trzeba zapłacić. Ale wracając do 5 km/h więcej - na C miałem problem z przeciętnym wrocławskim rowerzystą lub ich gromadką, tzn. niby miałem Vmax od nich większe, ale niestety nie na tyle, żeby ich sprawnie wyprzedzać i te 5km/h więcej zrobiło dużą różnicę, bo teraz konkurencją są już tylko najbardziej hardcorowe dwukołowe jednostki. I nie piszę tu o przyjemności ścigania się, ale raczej o uwalnianiu się od drogowego ścisku. Na ogonie albo wewnątrz grupy rowerzystów jest zawsze mniej bezpiecznie niż lecąc sobie na luzie i solo. A przy okazji, jak znasz dobrze miasto i masz sporo świateł po drodze, to większy zakres dostępnej prędkości ułatwia programowanie "zielonej fali". Zamykając temat prędkości - do każdej przyzwyczajasz się bardzo szybko i zawsze jest chęć na te kolejne 5 -10 km/h więcej. W sprawie oświetlenia, nie wiem czego oczekujesz, ale jak dla mnie jest git. Strumień równomierny, szeroki i o niezłym zasięgu. Niewystarczający oczywiście jeśli chcesz cisnąć na petardzie w nocy po nieznanym terenie :)

Cokolwiek wybierzesz nie oszczędzałbym na baterii. Im więcej tym lepiej, chyba, że jeździsz od święta i po kilka kilometrów, wtedy to pewnie nie ma aż takiego znaczenia. ale Jeśli kółkujesz codziennie to 840Wh to minimum, które bym wybrał.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2018/05/15 22:13
Paweł R.
Świeżak
Świeżak
Posty: 15
Oklaski: 1
Więcej
Autor
Kingsong KS-16S czy Inmotion V10F? #1940
Dzięki za sugestie, wszystkie uważnie przeczytałem i na pewno pomogą mi w rozważaniach o wyborze optymalnego sprzętu.

Co do baterii - tak się jakoś składa, że póki co jej wytrzymałość zdecydowanie przekracza moją, więc nie czuję aż tak silnej potrzeby aby posiadać bardziej pojemną.
Po przejechaniu moim KS-16 odcinków ok. 40 km sprzęt dalej wskazuje zasięg 25-30km, to jest zdecydowanie więcej niż są w stanie wytrzymać moje stopy i kolana :)
Być może ma tu znaczenie fakt, że kółko wozi masę < 70 kg więc ciężko nie ma :)
Zastanawiam się w związku z tym, czy KS-16S w wersji 680Wh nie będzie dla mnie wystarczający. Dodatkowo w takiej wersji sprzęt jest znacząco lższejszy...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2018/05/16 00:19 2018/05/16 00:43 przez Kalmar.
Kalmar
Moderator
Moderator
Posty: 307
Oklaski: 16
Więcej
bWheel U8 Experimental :) / KS-14D Black
Kingsong KS-16S czy Inmotion V10F? #1947
Można dodać, że popularny na forum zagranicznym tester ;) Marty Backe wypowiedział się bardzo pozytywnie o V10F bo jest to jedyne jak na razie kółko które prawie wjechało na strome kalifornijskie wzniesienie, nazwane przez niego "Overheat Hill", bezlitośnie obnażające niedoskonałości zasilania wszelkich pojazdów elektrycznych. Dlaczego "prawie wjechało"?
Ano dlatego, że wjechało prawie na sam szczyt, było bardzo blisko do końca ale wystąpił wzrost temperatury elektroniki i kółko zasygnalizowało tzw. "overheat" czyli przegrzanie.
Należy natomiast wyraźnie zaznaczyć, że na ten szczyt dotychczas nie wjechało bez odpoczynku żadne kółko z testowanych przez Marty'ego. Inmotion też nie, ale zrobiło ten przejazd, jak pisze, najszybciej i niewiele brakowało do końca więc można uznać tą konstrukcję za naprawdę wartą uwagi, nawet jeśli w godzinę po ostatnim użyciu kółka przez Marty'ego wyłączyło się i nie chciało się włączyć. Diody na panelu LED świeciły na czerwono co sygnalizuje awarię. Inmotion być może da znać co w egzemplarzu przedprodukcyjnym uległo awarii ale na dzisiaj nie wiadomo co było przyczyną. Być może niezliczona ilość testów przez różnych użytkowników zrobiła swoje.

Cała dyskusja i filmy z przejazdu w tym wątku:
My Inmotion V10F Triumphs, Tribulations, and Failures

lub na kanale Youtube, Inmotion V10F Mountain Stress Test:
https://www.youtube.com/channel/UCQeDQAr2JgTSSujXThdlWxg/videos

Pozdrawiam. Tomek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.185 s.