Nie jesteś zalogowany.

Ninebot Z6/Z8/Z10

2019/08/13 08:34
GexN
Ekspert
Ekspert
Posty: 324
Oklaski: 7
Więcej
Ninebot Z6/Z8/Z10 #7888

hal2000 napisał: Jako Moderator może byłbyś też łaskaw wskazać oficjalnych/autoryzowanych dystrybutorów/serwisantów na terenie UE/US.


Ostatnio się ruszyło w tym temacie i np. Speedy Feet sprzedaje Z10 www.speedyfeet.co.uk/collections/feature...ucts/ninebot-one-z10

Tutaj cała historia certyfikacji w europie i dostępności:
www.speedyfeet.co.uk/blogs/news/ninebot-one-z-availability

04-07.2016 Airwheel X3 -> 07.2016-03.2019 InMotion V5F+ (7350km+) -> 03.2019 InMotion V10F (4600km+)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/08/13 23:28
Bartosz z Podlasia
Młodszy forowicz
Młodszy forowicz
Posty: 40
Oklaski: 1
Więcej
Ninebot Z6/Z8/Z10 #7898
W tym tygodniu dobiję do 1000 KM. Działa. Zero problemów od samego początku.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/08/14 18:06
IgorRz
Moderator
Moderator
Posty: 564
Oklaski: 1
Więcej
Ninebot Z6/Z8/Z10 #7906
Ninebot Z10 oficjalnie w polskiej dystrybucji juz do nabycia:
www.segway-polska.pl/produkty/520-monocy...0-8719324556460.html

Grupa na Fb na temat Ninebota z serii Z :
www.facebook.com/groups/ninebotzseries/

This message has an attachment image.
Please log in or register to see it.

PODZIĘKOWANIE kozseb

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/08/14 23:22
Fastmimi
Świeżak
Świeżak
Posty: 6
Więcej
Ninebot Z6/Z8/Z10 #7921

Bartosz z Podlasia napisał: W tym tygodniu dobiję do 1000 KM. Działa. Zero problemów od samego początku.


Z10 mam od maj 2019, przebieg 1300km, też zero problemów. Pogoda dopisuje i nie ma czasu nawet napisać "moje wrażenia po 200,500,1000km". Przyjdzie zima
to może coś się napisze :). Pozdrawiam wszystkich pozytywnie zakręconych. A teraz szkoda czasu, trzeba jeździć ;))
PODZIĘKOWANIE IgorRz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/08/17 20:45 2019/08/17 20:46 przez Demon123. Powód: brak literki
Demon123
Senior forum
Senior forum
Posty: 92
Oklaski: 1
Więcej
Ninebot Z6/Z8/Z10 #7962
Wiecie jak na Ukrainie mówią na z10 ? ZŁO - bo 1 wygląda jak Ł. Znajomy był i sporo ludzi tam na nim jezdzi, duzo czesciej można spotkać na ulicy niż w naszych miastach.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/08/18 09:48
Bartosz z Podlasia
Młodszy forowicz
Młodszy forowicz
Posty: 40
Oklaski: 1
Więcej
Ninebot Z6/Z8/Z10 #7979

Demon123 napisał: Wiecie jak na Ukrainie mówią na z10 ? ZŁO - bo 1 wygląda jak Ł. Znajomy był i sporo ludzi tam na nim jezdzi, duzo czesciej można spotkać na ulicy niż w naszych miastach.


Jeździ więcej, bo pewnie jest tańsze w zakupie. Gdybym miał zapłacić 9k za Z10 z roczną gwarancją, nigdy bym się nie zdecydował na zakup. Wolałbym kupić w DE za 1800 euro z gwarancją (na 24 m-ce od sprzedawcy - oczywiście nie na wszystko).
PODZIĘKOWANIE kozseb

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/08/22 19:50
Bartosz z Podlasia
Młodszy forowicz
Młodszy forowicz
Posty: 40
Oklaski: 1
Więcej
Ninebot Z6/Z8/Z10 #8023
Zacząłem więcej jeździć kołem Z10 po lesie niż po asfalcie. Jak inne koła sprawują się w terenie w porównaniu do Z10? Ma ktoś jakieś doświadczenia? Z moich doświadczeń Ninebot daje radę, jest dużo ciekawiej.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/08/23 01:03
Lukasz
Ekspert
Ekspert
Posty: 234
Oklaski: 7
Więcej
Ninebot Z6/Z8/Z10 #8027
Przejechałem około 5000 km na Z10 za ostatni rok - da się jeździć wszędzie - ale trzeba brać pod uwagę że szerokość opony w niektórych przypadkach utrudnia jazdę po nierównościach "kopiąc" na boki

Ninebot ONE E+ 2000+ km ==> Ninebot ONE E+ z baterią 388wh 2000+ km ==> Kingsong KS16 2000+km ==> KS16S 5600+ km, ==> Z10 z modyfikacjami 1700km w pierwsze 3 miesiące, doświadczenie z Inmotion V8, Gotway 16" Gotway 18". Mody, światła itp. Jeżdżę również w złą pogodę i w zimie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/08/23 01:26
Maly1927
Senior forum
Senior forum
Posty: 219
Oklaski: 3
Więcej
Ninebot Z6/Z8/Z10 #8028

Lukasz napisał: Przejechałem około 5000 km na Z10 za ostatni rok - da się jeździć wszędzie - ale trzeba brać pod uwagę że szerokość opony w niektórych przypadkach utrudnia jazdę po nierównościach "kopiąc" na boki


Ja od siebie dodam, że faktycznie da się jeździć wszędzie (mimo tego, że wiele osób twierdzi że się nie da) jednak w mojej ocenie jest to bardzo niewygodne.
Inaczej mówiąc jest to możliwe, jednak w przypadku nierówności wzdłuż drogi nie jest to tak komfortowe jak na innych kołach a wręcz powiedziałbym, że jest to niebezpieczne. Przebiegu na Z10 mam niewiele ponad 5500km ale myślę, że jest to wystarczający dystans aby mieć już wyrobione zdanie o tym kole.
Inna sprawa, że ja lubię aby koło mnie wyciągało pod górki itp. więc zależy mi na niezawodności. Z drugiej strony koło z mocą nominalną 1800W powinno się zbierać lepiej od koła (KS-16S) z silnikiem 1200W a w praktyce to Z10 nie potrafi wjechać pod górkę mimo, że KingSong ma w teorii dużo mniejszą moc.

Pozdrawiam
Marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/08/24 23:34
Marcin Kulik
Świeżak
Świeżak
Posty: 3
Więcej
Ninebot Z6/Z8/Z10 #8050
Cześć,
Kilka słów na temat Ninebot Z10 od totalnego świeżaka dla przyszłych świeżaków.
Dlaczego Z-etka?
Mimo, iż nie miałem bladego pojęcia jak się na tym jeździ, to mniej więcej w lutym się zorientowałem, że kółko to może być fajna rzecz i zacząłem grzebać po necie. Mieszkam przy lesie i każda wycieczka rowerowa to właściwie 90% las. Małe kółka odpadały zupełnie, duże kusiły bardzo, tylko wszyscy wiemy co się dzieje w piachu z wąską oponą. I tu na scenę wkracza Z10 
Zakup.
Szybko się jednak okazało, ze dostęp do tego ustrojstwa w Polsce był wtedy marny. Z Chin się bałem, a u dystrybutora (bodajże Borne Sulinowo) usłyszałem, że oczywiście jest, ale muszę poczekać miesiąc, a w razie awarii jest wysyłany do Chin (czyli sam mogę z Chin ściągnąć za mniejszą kasę z tymi samymi problemami gwarancyjnymi). Wystarczyło, żeby mnie zniechęcić i odpuścić temat. Na Allegro pojawiła się jedna szt. Tyle, że jeszcze szybciej się sprzedała. W Niemczech podobna posucha jak w Polsce. Twardy byłem do wakacji. A skoro tak długo mnie ciągnęło, to nie był to kaprys na zabawkę, tylko realna potrzeba (żona tego nie kupiła, ale ja miałem czyste sumienie:) ). Się odważyłem i zamówiłem w Ali. Już po trzech tygodniach, pod koniec lipca przyszło całe i zdrowe z baterią 86%. O dziwo mimo, że kupione w Chinach, to na paczce wysyłka z Niemiec. Miłe zaskoczenie bo bezpieczna wysyłka z Ali, jak się okazało polegała na tym, że płacę z góry, ale nadawca dostaje kasę jak potwierdzę odbiór i sprawność sprzętu. Plus dla ALI. Mała dygresja. Obecnie dostępny jest na stronie Segway Polska. Ciekawe jak jest z gwarancją? Naprawa na miejscu, czy wysyłka do Chin. Może ktoś sprawdzi?
Nauka jazdy k…a
Inaczej tego się nie da zatytułować. Tak wiem. Naczytałem się, że to nie jest dobry pomysł na pierwsze kółko, ale… Jestem dobry koordynacyjnie. Jeżdżę na rolkach. Bardzo dobrze jeżdżę na nartach. Czarne trasy, kolanko pod kolanko – śmig (starsze pokolenie będzie wiedziało o co biega). Na tzw. jeździku w sklepie załapałem w 3 min o co biega. To co? Ja nie dam rady? Po pierwszym kilometrze miałem ochotę wyrzucić kółko w krzaki. Trwało to chyba z tydzień. Dwa trzy razy dziennie po ok 15min. Więcej się nie dało. Spocony jak mysz kościelna z bolącymi łydkami i pobijanymi kostkami zacząłem się zastanawiać czy dobrze zrobiłem. Po ok 6km kółko chciałem sprzedać. Wsiadanie to koszmar. Na domiar złego okazało się, że muszę się uczyć jeździć dwa razy. Ogarniałem już jazdę po twardym prawie zawsze tam, gdzie chciałem. No, ale ile można jeździć po podjeździe pod domem. Wyszedłem na szutrową ulicę przed dom. Tak jak szybko wyszedłem, tak szybko wróciłem z podkulonym ogonem na twardą nawierzchnię. Nie przejechałem nawet metra. Świadomość dodatkowej męki była straszna, ale… Już po niecałych 20km pojawił się banan na pysku. Wsiadać dalej nie lubiłem, ale była już niesamowita frajda z jazdy, a na równym asfalcie okazało się, że technika jazdy na nartach, rolkach i trochę na motocyklu bardzo się przydała. Mogłem robić prawie wszystko. Po 30 km pojechałem w las. Żona dla asekuracji, żeby w razie czego zwłoki sprowadzić do domu - taniej, a ja z Poznania jestem. Jednak nie było dramatu. Co mnie utrzymało przy życiu podczas nauki? Gdzieś wyczytałem, że umiesz jeździć na kółku po 100km. Za każdym razem jak wsiadałem… jak próbowałem wsiąść, to powtarzałem sobie jak mantrę: „poczekaj na 100km”. Opłacało się. Nagroda przyszła o dziwo dużo szybciej. Potem kolejne kilometry, to już tylko smakowanie kółka i poznawanie jak się zachowuje na danej nawierzchni. I przyszedł 137km. Pierwsza gleba, ale jakże spektakularna. Już się tłumaczę. Znam taką fontannę, która zalewa chodnik. Zabawa przednia. Moje dzieci biegają między strumieniami wody, ja za nimi. Bezpiecznie, przyjemnie, chłodno, super. No i znalazłem taką w innym miejscu, a że opona była trochę brudna, to mówię przejadę. Się umyje. Tylko nie sprawdziłem po czym chcę jechać. Okazało się, że nawierzchnia była trochę mniej porowata, a fontanna mniej uczęszczana. Woda, trochę mchu i się zrobiło lodowisko – dosłownie. Na lądowanie telemarkiem nie było czasu. Prędkość była mała, jednak kółko wyjechało mi z pod tyłka. Potem kontakt z ziemią zaliczyłem w jednym czasie dupskiem, łokciami i potylicą plus przejechanie w takiej pozycji kilkadziesiąt centymetrów. Mokry i delikatnie „omszały” – czytaj mech na d…e i koszulce, zebrałem resztki godności, bolący łokieć, kółko i grzecznie pojechałem do domu. Kask uratował potylicę. Wniosek. Szacun dla tych, którzy jeżdżą zimą. Ja jednak się nie odważę, bo nigdy nie będę miał pewności po czym mam jechać. Pod spodem może być lód. Jak widzę pasy na drodze namalowane to unikam (z tej samej farby robi się płytę poślizgową dla samochodów. Oczywiście polane wodą). Teraz mam już prawie 400km i czas na
Wrażenia z jazdy
Nie ma terenu w który nie wjadę. Mocno kopny piach, tam gdzie trudno jest na zwykłym rowerze dopiero zatrzymuje Z10. Dukty leśne między korzeniami, rewelacja. Błoto pomijam bo to dla mnie żadna frajda, więc nie wjeżdżałem. Nie lubi kolein, wzdłużnych nierówności. Ktoś napisał – kopie. Tyle, że jak wiesz jak się zachowa koło, to możesz temu zapobiec balansem ciała, większym naciskiem na odpowiedni pedał itp. Ktoś powie, że trzeba cały czas uważać. Podobnie jak na motocyklu, a prędkości na kółku już do tego zmuszają. To nie samochód, gdzie bawisz się radiem i nie wiesz co się na drodze dzieje, a jak wpadniesz w dziurę, to najwyżej wahacz wymienisz. Na motorze to gleba, na każdym kółku również. Skręcanie zwrotność – można na kilka sposobów w zależności od prędkości, umiejętności – praktyki i wyobraźni. Asfalt bez komentarza. Na równym rzadko jadę w linii prostej. Uwielbiam korzystać z umiejętności narciarskich. Śmig się sprawdza :lol:  lub dla mniej wtajemniczonych uwielbiam latać, bo tak to czuję. Chodnik? Droga? Wolę drogę. Szybciej pewniej i chyba bezpieczniej. Przy czym nigdy nie jadę przy krawędzi. Zawsze prawie środkiem pasa. Póki co i tak widok lewitującego delikwenta w pionie budzi sensację, więc kierowcy zwalniają, żeby się przyjrzeć, a przy wyprzedzaniu robią to z zachowaniem bezpiecznej odległości. Policja. Kilka razy mijałem i na razie spokój. Prędkości przelotowe – las średnia ok 18-20km/h. Asfalt średnia ok 30km/h. Prędkości max – rosną wraz z umiejętnościami, ale tak do 40km/h w zupełności wystarczy. Czas jazdy liczony w km. Im więcej wprawy tym łatwiej. Teraz 25 km jednym ciągiem nie stanowi problemu. Już umiem się umościć stopami na pedałach jakkolwiek by to nie zabrzmiało :lol: . W przyszłym tygodniu najprawdopodobniej zaliczę 40 :blink: . Zasięg przy mojej wadze ze sprzętem ok 83kg to max 70km, przy czym ostanie km oczywiście w tempie delikatnie mówiąc spacerowym. Czy kupiłbym ponownie Z10 jako świeżak? Bez dwóch zdań. Pomimo początkowej frustracji.

Marcin Poznań/Borówiec
PODZIĘKOWANIE IgorRz, Demon123, Dallo, ml, Fastmimi, kozseb

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.233 s.