Nie jesteś zalogowany.

KS 18XL vs Inmotion V10

2019/07/20 23:37
Kółkowiec
Ekspert
Ekspert
Posty: 354
Oklaski: 2
Więcej
Autor
KS 18XL vs Inmotion V10 #7660
Od 3 dni mam KS 18XL, więc mogę je porównać z Inmotion V10, którym przejechałem 2000 km.

Wrażenia z jazdy.
Przyspieszenie i hamowanie jest podobne. Manewrowanie kołem też. Ciaśniejszy skręt łatwiej wykonać na V10 (bo koło jest mniejsze).
V10 łatwiej wspina się na podjazdy. W przypadku KS brakuje trochę momentu obrotowego ze względu na większe koło. Na jednym ze stromych podjazdów KS po prostu stanęło i musiałem z niego zeskoczyć. V10 zawsze dawało radę.
KS lepiej radzi sobie z nierównościami, bo ma większe koło. Szybciej można po nierównej drodze pojechać.
Amortyzacja jest podobna, bo koła mają opony tej samej szerokości i podobnej wysokości przekrój.
KS ma niżej położony środek ciężkości, dzięki czemu ma się większe poczucie bezpieczeństwa jadąc po drodze żwirowej czy szutrowej (mniejsza obawa poślizgu).
Stabilność podczas jazdy z małymi i średnimi prędkościami jest podobna, ale V10 ma lekką przewagę. Wyżej położony środek ciężkości powoduje, że koło trochę trudniej jest przechylić. Ponadto opona V10 ma bardziej płaski bieżnik z wyraźną krawędzią, co przeciwdziała swobodnemu przechylaniu się koła na boki i wymaga od jadącego mniejszej uwagi. Koło jakby samo się prostuje. KS ma bieżnik opony w kształcie litery U, bez wyraźnej krawędzi i nic nie powstrzymuje koła przed "położeniem się" na bok. Skutkiem jest to, że przy jeździe KS z małą prędkością trzeba być bardziej czujnym, bo koło może po prostu pochylić się w bok i przy braku reakcji nic nie powstrzyma go przed wywrotką. Z drugiej strony taki kształt profilu opony KS ma ten plus, że kołem się łatwiej manewruje, jakby było mniejsze.
O różnicy w zasięgu nie ma co pisać, bo jest oczywista i ogromna. Mój średni zasięg w V10 to ok. 40 km. W KS jeszcze nie wiem, ale wygląda na co najmniej dwukrotnie większy.

Komfort jazdy
Oprócz amortyzacji (która w obu kołach jest podobna) na komfort jazdy mają (dla mnie) wpływ podnóżki. W KS mam duże podnóżki, zbliżone rozmiarem do tych w V10, ale te w V10 są trochę wygodniejsze. Po pierwsze są o kilka milimetrów szersze, a po drugie - o kilka milimetrów dalej odstają od obudowy koła. Jak się te milimetry zsumuje, to okazuje się, że zewnętrzna krawędź pedału w V10 jest o centymetr dalej od obudowy koła niż w KS, a ten 1 cm w szerokości robi już różnicę. Po trzecie - trapez, do którego są zbliżone kształtem podnóżki, ma bardziej strome boki w V10, dzięki czemu stopa opiera się na podnóżku większą powierzchnią.
Powierzchnia podnóżków w KS jest bardziej przyczepna, co ma tę zaletę, że stopa nie zmienia położenia, natomiast trudniej jest ułożyć sobie stopy w czasie jazdy.
V10 wydaje się minimalnie lepiej "zestrojone" z jadącym. W KS trzeba nieco bardziej wychylić się do przodu przy jeździe, co ma ten skutek, że palce stóp wystają mi trochę dalej za przednią krawędź podnóżka.
W KS przeszkadza mi pisk o wysokiej częstotliwości, który wydaje koło. W V10 słychać tylko szum silnika, łożysk i opony. W KS dochodzi pisk. W kwestii hałasu V10 ma wyraźną przewagę.

Ergonomia
KS jest o kilka kg cięższe, ale dzięki wygodnej rączce nie odczuwa się tego zbyt mocno przy noszeniu koła. Rączka w KS i w V10 rozkłada się na wystarczającą wysokość, a oba koła prowadzą się wygodnie. Rączka V10 ma wadę polegającą na tym, że odkręcają się śrubki mocujące i trzeba je dokręcać lub zastosować klej. Ponadto bardziej luźno "lata", co można poprawić, ale wymaga rozkręcenia jej. Pod tym względem rączka KS ma przewagę.
Podnóżki łatwiej rozkładają się i składają w V10.
V10 można postawić pionowo, choć nie stoi zbyt stabilnie i może się przewrócić przy niewielkiej sile bocznej. KS nie da się postawić pionowo bez oparcia.
Obydwa koła mają ładowarki tej samej (małej) mocy.
Wskaźnik naładowania akumulatora jest dokładniejszy w KS (bo ma 9 diod, a w V10 jest tylko 5 diod). Za to w V10 jest widoczny w czasie jazdy, co jest przewagą.
Oświetlenie jest trochę lepsze w V10. Lampa przednia świeci trochę jaśniej i szerzej. W V10 podoba mi się też, że tylne światło zawsze jest włączone i pulsuje przy hamowaniu, pełniąc funkcję "stopu". Ponadto w V10 można ustawić sobie sposób i kolor oświetlenia bocznego wg własnego uznania.
Dźwięk w obu kołach nie zachwyca, ale dobrze, że jest.
KS ma porty USB, których nie ma V10. To duży plus, bo można naładować sobie telefon czy inne urządzenie, a powerbank jest prawie niewyczerpalny ;)
Przewagą KS są też dwa porty ładowania, o ile ktoś zechce zainwestować w drugą ładowarkę.
Aplikacje firmowe na telefon mają podobne funkcje i da się z nich korzystać. Aplikacja KS jest bardziej rozbudowana. Po poprawieniu aplikacji przez Inmotion kilka miesięcy temu wreszcie łatwiej można skomunikować się z kołem przez BT, co wcześniej sprawiało problemy. Obie aplikacje są bardzo "wścibskie" i żądają wszystkich informacji o użytkowniku, jakie tylko mogą, aby można było z nich korzystać.
Dodatkowo aplikacja KS wymaga rejestracji i kodu od producenta, aby odblokować prędkość maksymalną, co mi się nie podoba. Na razie odblokowałem prędkość do 40 km/h, a dopiero po przekroczeniu 200 km przebiegu będę mógł odblokować prędkość do 50 km/h. Wkurzające dla użytkowników, którzy już umieją jeździć.
Aplikacja KS kiepsko informuje o energii w akumulatorze w %, bo twierdzi, że przy napięciu ok. 3,6 V pozostało jeszcze ponad 40% energii, co jest bzdurą. Z kolei aplikacja Inmotion kłamie na temat zasięgu koła, który należy podzielić przez dwa, aby wynik był w miarę miarodajny.

Wygląd
V10 ma gładką obudowę, którą łatwo się zmywa i przeciera ścierką. KS ma obudowę matową i gumowaną, z której trudniej zmyć kurz i która praktycznie zawsze będzie wyglądać na brudną. Oba koła kurzą się w tylnej części podczas jazdy. Na KS ten kurz jest bardziej widoczny. Z wyglądu bardziej podoba mi się V10. Koło jest węższe i bardziej smukłe oraz błyszczące. Ma ładny wskaźnik naładowania akumulatora i jest bardziej dopracowane w wyglądzie. Zaletą KS jest natomiast jego kompaktowy rozmiar. Większe 18" koło upchnęli w takiej samej wielkości obudowie jak V10.

To tyle na razie. Jak mi się coś nasunie, to uzupełnię.
PODZIĘKOWANIE Dallo, ml

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/07/21 07:32
Paweł R.
Ekspert
Ekspert
Posty: 298
Oklaski: 10
Więcej
KS 18XL vs Inmotion V10 #7661
Jeśli jeszcze tego nie robiłeś - spróbuj trochę pojeździć KS na ustawieniu "learning " czyli najbardziej miękkim i nie sugeruj się pierwszym wrażeniem (które może być słabe). Jazda w tym trybie (choć wymaga to przejechania co najmniej kilku km aby się przyzwyczaić) daje wrażenie super komfortu i daje, przynajmniej wg mnie, lepsze poczucie zgrania z kołem, o którym piszesz wyżej.

PS. kolory i tryby oświetlenia bocznego w KS również można zmieniać w dużym zakresie.

PS. Mam wrażenie że doświadczasz podobnego efektu jak ja, kiedy porównywałem KS vs MSX.
Koło, którym jeździmy dłużej wydaje nam się bardziej stabilne, zwrotne i bardziej "zgrane " z kierującym. Im większy dystans pokonujesz nowym kołem, tym ten efekt jest mniejszy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/07/21 08:38 2019/07/21 09:08 przez Paweł R..
Paweł R.
Ekspert
Ekspert
Posty: 298
Oklaski: 10
Więcej
KS 18XL vs Inmotion V10 #7662

Kółkowiec napisał: Od 3 dni mam KS 18XL, więc mogę je porównać z Inmotion V10, którym przejechałem 2000 km.

Wrażenia z jazdy.

1. V10 łatwiej wspina się na podjazdy. W przypadku KS brakuje trochę momentu obrotowego ze względu na większe koło. Na jednym ze stromych podjazdów KS po prostu stanęło i musiałem z niego zeskoczyć. V10 zawsze dawało radę.

2. Stabilność podczas jazdy z małymi i średnimi prędkościami jest podobna, ale V10 ma lekką przewagę. Wyżej położony środek ciężkości powoduje, że koło trochę trudniej jest przechylić.

3. KS ma bieżnik opony w kształcie litery U, bez wyraźnej krawędzi i nic nie powstrzymuje koła przed "położeniem się" na bok. Skutkiem jest to, że przy jeździe KS z małą prędkością trzeba być bardziej czujnym, bo koło może po prostu pochylić się w bok i przy braku reakcji nic nie powstrzyma go przed wywrotką.

Komfort jazdy

4. W KS przeszkadza mi pisk o wysokiej częstotliwości, który wydaje koło. W V10 słychać tylko szum silnika, łożysk i opony. W KS dochodzi pisk. W kwestii hałasu V10 ma wyraźną przewagę.

Ergonomia

5. Podnóżki łatwiej rozkładają się i składają w V10.

6. V10 można postawić pionowo, choć nie stoi zbyt stabilnie i może się przewrócić przy niewielkiej sile bocznej. KS nie da się postawić pionowo bez oparcia.

7. W V10 podoba mi się też, że tylne światło zawsze jest włączone i pulsuje przy hamowaniu, pełniąc funkcję "stopu". Ponadto w V10 można ustawić sobie sposób i kolor oświetlenia bocznego wg własnego uznania.

8. Dodatkowo aplikacja KS wymaga rejestracji i kodu od producenta, aby odblokować prędkość maksymalną, co mi się nie podoba. Na razie odblokowałem prędkość do 40 km/h, a dopiero po przekroczeniu 200 km przebiegu będę mógł odblokować prędkość do 50 km/h. Wkurzające dla użytkowników, którzy już umieją jeździć.

9. Aplikacja KS kiepsko informuje o energii w akumulatorze w %, bo twierdzi, że przy napięciu ok. 3,6 V pozostało jeszcze ponad 40% energii, co jest bzdurą.

Wygląd

10. V10 ma gładką obudowę, którą łatwo się zmywa i przeciera ścierką. KS ma obudowę matową i gumowaną, z której trudniej zmyć kurz i która praktycznie zawsze będzie wyglądać na brudną. Oba koła kurzą się w tylnej części podczas jazdy. Na KS ten kurz jest bardziej widoczny.

To tyle na razie. Jak mi się coś nasunie, to uzupełnię.


To i ja pozwolę sobie uzupełnić, jako użytkownik KS-18L: (żeby było jasne: to nie jest krytyka V10F).

ad. 1. Przy podjazdach w KS pomaga miękkie ustawienie pedałów, łatwiej się wówczas pochylić i poprzez większy nacisk na pedały - wyciągnąć z koła dodatkową moc (której nie brakuje, trzeba ją tylko uwolnić). Jeśli ktoś ma wątpliwości czy koło daje radę pod stromą górkę - poniżej film (z kanału Wrong Way), pozycja: 6:40.



ad. 2. Istotnie, trudniej zainicjować przechył, za to dzięki niżej położonemu środkowi ciężkości dużo łatwiej jest przywrócić koło do pionu. Koło pochylone jest dalej bardzo sterowne i nie masz wrażenia, że w sposób niekontrolowany "leci w dół". Super się to sprawdza w zakrętach o czym za chwilę.

ad. 3. Ten zaokrąglony bieżnik (dotyczy opon ChaoYang, bo chyba były wcześniej montowane dużo gorsze pod tym względem Kendy) jest absolutnie genialny - dzięki temu można zrealizować na monocyklu prawdziwie motocyklowe wrażenia z jazdy składając się w zakrętach i jednocześnie mając dość duże poczucie kontroli nad kołem. Przy każdym (rozsądnym) poziomie pochylenia opona zachowuje się tak samo i daje świetne poczucie trzymania się drogi. To dla mnie jedna z największych zalet KS.

ad. 4. Mnie odgłos silnika w KS również przeszkadza. Dopóki się ktoś nie przejedzie naprawdę cichym kołem, to może uważać, że tak powinno być. Przyjemność z pokonywania dystansu w ciszy jest jednak rzeczą bardzo pożądaną. Dla mnie to największa wada KS.

ad. 6. Do KS można łatwo wydrukować sobie podstawę do stawiania koła i przykręcić ją w przygotowane przez producenta miejsce (dwa nagwintowane otwory). Taka operacja rozwiązuje problem.

ad. 7. W KS jest zawsze aktywne światło STOP. Niezależnie od trybu pracy oświetlenia głównego - zapala się w trakcie hamowania. Oświetlenie główne jest domyślnie ustawione w trybie AUTO - samoczynnie włącza się po zmroku. Oświetlenie boczne można dowolnie włączać i dostosowywać.

ad. 8. Jeśli ktoś potrzebuje od razu zdjąć w limity prędkości w KS - można to zrobić zaraz po zakupie przy pomocy aplikacji Darknessbot. Nie wypowiadam się, co do tego, czy jest to bezpieczne.

ad. 9. Dla współcześnie produkowanych ogniw li-ion (Sanyo, LG, Samsung) przyjmuje się poziomy napięć: 4.2V - 100%, 3.6V - 50%, 3.0 - 0%. Zatem wskazanie apki KS jest w miarę ok, choć np. Wheellog jest pod tym względem bardziej zachowawczy i wskazuje nieco niższe poziomy %.

ad. 10. - KS również występuje w wersjach "błyszczących", łatwych do utrzymania w czystości i to w kilku wersjach kolorystycznych. Wersja guma/mat jest droższa i należy ją raczej traktować jako edycję specjalną (kto chce taką, ten kupuje). Jeśli komuś przeszkadza kurz na kole to polecam wersję białą, na której kurzu prawie nie widać.

I jeszcze jedno - pedały w KS można i warto przerobić na magnetyczne. Jest to prosta operacja, max 30 min pracy a efekt znakomity, otwierają się lekko i łatwo przy pomocy delikatnego kopnięcia stopą i tak samo łatwo się je zamyka.
PODZIĘKOWANIE ml

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/07/21 11:35
Seba
Senior forum
Senior forum
Posty: 221
Oklaski: 13
Więcej
KS 18XL vs Inmotion V10 #7664

Kółkowiec napisał: Od 3 dni mam KS 18XL, więc mogę je porównać z Inmotion V10, którym przejechałem 2000 km.

[...]

To tyle na razie. Jak mi się coś nasunie, to uzupełnię.


Wrzuć firmware 1.13, pojeździj troszkę w różnych warunkach i po jakichś 300 km odnieś się do pierwotnego tekstu :) Jestem przekonany, że część rzeczy wymagała będzie zmiany i dojdzie sporo nowych obserwacji.

Miłego dnia!
Sebastian

Wszystko o elektrycznych monocyklach - najednymkole.pl - www.facebook.com/NaJednymKole

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/07/22 10:07
GexN
Ekspert
Ekspert
Posty: 513
Oklaski: 7
Więcej
KS 18XL vs Inmotion V10 #7669

Paweł R. napisał: ad. 6. Do KS można łatwo wydrukować sobie podstawę do stawiania koła i przykręcić ją w przygotowane przez producenta miejsce (dwa nagwintowane otwory). Taka operacja rozwiązuje problem.
(...)
ad. 8. Jeśli ktoś potrzebuje od razu zdjąć w limity prędkości w KS - można to zrobić zaraz po zakupie przy pomocy aplikacji Darknessbot. Nie wypowiadam się, co do tego, czy jest to bezpieczne.
(...)
I jeszcze jedno - pedały w KS można i warto przerobić na magnetyczne. Jest to prosta operacja, max 30 min pracy a efekt znakomity, otwierają się lekko i łatwo przy pomocy delikatnego kopnięcia stopą i tak samo łatwo się je zamyka.


Niby można te wszystkie przeróbki wykonać, ale uważam, że w droższym kole takie rzeczy powinny być w standardzie. Dodatkowo walory estetyczne i wytrzymałość takiego stojaczka wydrukowanego na drukarce będą raczej średnie.

Z innych spostrzeżeń - uważam (i oczywiście jak wszystko na forum to tylko opinia z którą można się nie zgodzić), że jeżeli ktoś szuka koła i V10F to dla niego za mało, to nie warto patrzeć na KS-18L, który jest jest sporo droższy od V10F (zwłaszcza, że trzeba doliczyć jeszcze zakup dużych pedałów, których nie ma w standardzie), a oba koła są mniej więcej porównywalne. Dyskusję, że jedno ma trochę lepsze X, a drugie trochę lepsze Y można toczyć godzinami :) Innymi słowy - warto sobie zadać pytanie, czy to 10km/h w KS-18L warte jest takiej dopłaty?
Decydując się na KingSonga warto przeskoczyć od razu do KS-18XL. Różnica w cenie między L, a XL nie jest już duża (zwłaszcza jeżeli doliczymy zakup wspomnianych dużych pedałów, które w XL są w standardzie), a dopiero półtora razy większa bateria wydaje dawać realną przewagę w codziennym użytkowaniu i uzasadniać dodatkowy wydatek.

04-07.2016 Airwheel X3 -> 07.2016-03.2019 InMotion V5F+ (7500km+) -> 03.2019 InMotion V10F (7100km+)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/07/22 12:53
Paweł R.
Ekspert
Ekspert
Posty: 298
Oklaski: 10
Więcej
KS 18XL vs Inmotion V10 #7671

GexN napisał:

Niby można te wszystkie przeróbki wykonać, ale uważam, że w droższym kole takie rzeczy powinny być w standardzie. Dodatkowo walory estetyczne i wytrzymałość takiego stojaczka wydrukowanego na drukarce będą raczej średnie.

(...)
Decydując się na KingSonga warto przeskoczyć od razu do KS-18XL. Różnica w cenie między L, a XL nie jest już duża (zwłaszcza jeżeli doliczymy zakup wspomnianych dużych pedałów, które w XL są w standardzie), a dopiero półtora razy większa bateria wydaje dawać realną przewagę w codziennym użytkowaniu i uzasadniać dodatkowy wydatek.


Co do pierwszego - w 100% się z Tobą zgadzam, takie elementy kosztują producenta grosze i powinny znajdować się w standardowym wyposażeniu koła.

Z drugiej strony - pojawiły się nowe materiały do druku 3D (teflon, petg) i urządzenia, które pozwalają na wydrukowanie elementów o wytrzymałości i estetyce nie gorszej (a niekiedy i lepszej) niż akcesoria oryginalne.

Co do drugiego - to zależy :-)

Ja np. z pełną premedytacją i świadomością kupiłem wersję L, choć nie było to żadnym problemem aby dołożyć do XL. Po prostu nie jestem fanem kupowania "na siłę" baterii o maksymalnej dostępnej pojemności. Wolę nieco lżejsze koło, którego zasięg i tak w 100% spełnia moje oczekiwania.

Przykładowo - po wczorajszej trasie jaką wspólnie zrobiliśmy po Warszawie (łącznie z częścią off-road) wróciłem jeszcze kilkanaście km do domu (już w niezłym tempie ok. 40km/h) a akumulator po powrocie pokazał jeszcze 58%. Dla mnie to zapas pojemności przekraczający moje możliwości fizyczne :-)

Oczywiście mam w L-ce duże pedały, to jest absolutnie konieczny upgrade, który każdemu polecam. Mam również świadomość, że osoby nieco "potężniej" zbudowane będą w stanie czerpać więcej korzyści z większej baterii XL i im się taki zakup dużo bardziej opłaca.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/07/22 14:34
IgorRz
Moderator
Moderator
Posty: 875
Oklaski: 1
Więcej
KS 18XL vs Inmotion V10 #7672
Pawel....
bądź dokładny i jak wspominasz o pokonanym dystansie, wspomnij o kluczowym czynniku jakim jest waga uzytkownika.

Grupa na Facebooku MONOCYKLE ELEKTRYCZNE POLSKA
www.facebook.com/groups/MonocykleElektrycznePOLSKA/
Telegram:
t.me/EUCPOLSKA
Czat na Facebooku MONOCYKLE ELEKTRYCZNE POLSKA:
m.me/join/AbbBttt4pO_asGIt
Grupa na Fb Ninebota Z :
www.facebook.com/groups/ninebotzseries/

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/07/22 15:10
Seba
Senior forum
Senior forum
Posty: 221
Oklaski: 13
Więcej
KS 18XL vs Inmotion V10 #7674

GexN napisał: Decydując się na KingSonga warto przeskoczyć od razu do KS-18XL. Różnica w cenie między L, a XL nie jest już duża (zwłaszcza jeżeli doliczymy zakup wspomnianych dużych pedałów, które w XL są w standardzie), a dopiero półtora razy większa bateria wydaje dawać realną przewagę w codziennym użytkowaniu i uzasadniać dodatkowy wydatek.


Duże pedały nie są standardem ani w L, ani w XL - w obu wypadkach trzeba dopłacić. Jeśli zaś chodzi o baterię, to nie przeceniałbym zanadto zysku z posiadania dużej baterii. Owszem, on jest i to całkiem niemały. Mimo to na podstawie moich doświadczeń śmiem twierdzić, że kluczowym jest nie duża bateria, a szybka ładowarka. Oczywiście najlepiej mieć jedno i drugie, ale na trasę powyżej 100 km zdecydowanie bardziej wolałbym KS-18L z 8-amperową ładowarką niż KS-18XL z 5-amperową ładowarką (gdzie nadal jest to szybka ładowarka).

Miłego dnia!
Sebastian

Wszystko o elektrycznych monocyklach - najednymkole.pl - www.facebook.com/NaJednymKole

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/07/22 15:13
atdlzpae
Ekspert
Ekspert
Posty: 251
Oklaski: 1
Więcej
KS 18XL vs Inmotion V10 #7675
Teflon to tylko w drukarkach za $50k. :-) W normalnych za $2k to raczej tylko PLA, PETG, Nylon i ABS.
Chociaż PETG się do tego nie nada - dużo słabszy od pozostałych trzech.

Jeżeli ktoś chce jakieś wydruki proszę o pv. Na razie drukarka stoi nieużywana i mogę zapuścić jakieś błotniki do MSX lub KS. ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

2019/07/22 15:33
GexN
Ekspert
Ekspert
Posty: 513
Oklaski: 7
Więcej
KS 18XL vs Inmotion V10 #7676

Paweł R. napisał: Co do pierwszego - w 100% się z Tobą zgadzam, takie elementy kosztują producenta grosze i powinny znajdować się w standardowym wyposażeniu koła.

Z drugiej strony - pojawiły się nowe materiały do druku 3D (teflon, petg) i urządzenia, które pozwalają na wydrukowanie elementów o wytrzymałości i estetyce nie gorszej (a niekiedy i lepszej) niż akcesoria oryginalne.

Co do drugiego - to zależy :-)

Ja np. z pełną premedytacją i świadomością kupiłem wersję L, choć nie było to żadnym problemem aby dołożyć do XL.(...)


Ja bardziej rozpatrywałem te koła w kategorii opłacalności pod "typowego" kupującego - tzw. cena do jakości i w tej kategorii moim zdaniem KS-18L + duże pedały wypada średnio. Lepiej odpuścić to 10km/h i wziąć V10F (prawie 2000zł mniej), albo dorzucić jeszcze trochę (jakiś 1000zł więcej) i wziąć od razu XL. Oczywiście są indywidualne potrzeby, które jak najbardziej rozumiem (sam szukałem czegoś w miarę lekkiego) i nie zamierzam ich negować :) Każdy używa kółka na trochę inny sposób, w innym środowisku, które sprawia, że woli wybrać taki sprzęt nad inny.

PS. Przybliżone ceny były brane z polskiego sklepu oferującego wszystkie te kółka z gwarancją, aby nie komplikować porównania. Przy zakupach z Chin na jakiś super-promocjach może to się nieznacznie różnić.

04-07.2016 Airwheel X3 -> 07.2016-03.2019 InMotion V5F+ (7500km+) -> 03.2019 InMotion V10F (7100km+)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.238 s.